Tak, jak zamierzałam, skończyłam haftowanie dziewczynki 1 listopada :) Obrazek został już zawieziony do oprawy, odbiorę go 25 listopada. Już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć efekt :)
Miejsce na ścianie już wybrane...
Muszę się przyznać, że kiedy zobaczyłam efekt końcowy mojego haftowania, byłam wprost zachwycona. Dziewczynka wyszła prześliczna - kontury nadały jej charakteru. Teraz już wiem, że nie ma co się bać wyszywania postaci, bo do tej pory jakoś zawsze bałam się co może z tego wyjść.
Ale kończę już to gadanie, czas pokazać Wam moją dziewczynkę:

i dwa zbliżenia:


Oczywiście oprawiony haft też Wam pokażę.
A teraz idę pracować nad świąteczną skarpetą dla synka ;)