|
piątek, 02 października 2009
No i udało mi się skończyć :) Synek jest bardzo zadowolony z efektu, a jeszcze w czasie wyszywania co chwilę zerkał mi na tamborek i pytał kiedy skończę no i dlaczego jeszcze nie ma wszystkich wagoników ;) Zegar wisi już na ścianie, a ja się cieszę że Krystianek ma wyjątkowy zegar, taki jakiego nie da się kupić w żadnym sklepie. Mam nadzieję, że długo będzie mu służył i że dobrze będzie mu się na nim uczyło odczytywać godzinę. Tak wyglądał gotowy haft: a tak już po oprawieniu i powieszeniu na ścianie:
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
W listopadzie ubiegłego roku pokazałam tutaj zaczęty zegar do pokoju synka. Zaczęłam go wyszywać we wrześniu w czasie urlopu nad morzem i do tej pory nie skończyłam. W tym roku na urlop nie jedziemy, więc skończyć go muszę w domu. Teraz korzystamy z synkiem z ładniej pogody i kiedy on bawi się na dworze, ja zabieram ze sobą tamborek z zegarkiem. Żeby mieć małego na oku i nie pomylić się przy stawianiu kolejnych krzyżyków rysuję sobie kontury kolejnych kolorów które po prostu wypełniam. Kontury rysuję zmywalnym mazakiem, tym samym którym robię kratkę na kanwie.
Stwierdziłam że wygodniej mi będzie jeśli najpierw zrobię jedną połowę zegara, a potem przesunę materiał i zrobię resztę. Troszkę już podgoniłam, mam nadzieję że teraz, kiedy w końcu wróciła mi ochota na haftowanie uda mi się już ten haft skończyć. W końcu przez tak długi czas leżenia w komodzie nabrał już "mocy urzędowej" ;) Krosno z widoczkiem plażowym z poprzedniego wpisu grzecznie stoi w kącie i czeka na przypływ mocy twórczej ;)
poniedziałek, 29 czerwca 2009
Ponad rok temu pokazywałam jakie mam plany krzyżykowe w tej notce. Do tej pory udało mi się wyhaftować w całości jeden obraz (Urn of Magnolias), trzy mam zaczęte, a na czwarty mam już kupioną kanwę. W tym roku postanowiłam że skoro mam kilka zaczętych i nie skończonych prac, a wciąż ciągnie mnie do zaczynania nowych, będę na przemian kończyła coś zaczętego wcześniej i wyszywała coś nowego. Na razie udaje mi się realizować ten plan: nowe były magnolie, potem skończyłam kolibra z kwiatkami, a teraz znów wyszywam coś nowego, czyli dzieci na plaży. Dopóki ich nie skończę, nie biorę się za nic innego, a potem wezmę się za dokończenie zegara dla synka. Chyba już widać że lubię wzory z firmy Dimensions? Ten jest kolejnym jaki wyszywam. Oryginalną mulinę zamieniłam na DMC i wyszywam na kanwie 16 koloru kościsłoniowej, a zalecana była 14. Ja jednak wolę kiedy materiał spod krzyzyków nie prześwituje. Oryginał wygląda tak:
Na razie zrobiłam niebo i chłopca, któremu jeszcze brakuje konturów:
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Rok temu, nawet troszkę więcej napisałam w tym wpisie że zaczełam wyszywanie obrazka z kwiatami i kolibrem. Teraz mogę już pokazać skończony haft: Zbliżenie kolibra:
piątek, 12 czerwca 2009
|
Zakładki:
Dla mojego Ś.P. Taty
Księga Gości
A tak gotuję
A tutaj są moje prace
Czytam i oglądam
Możesz pomóc
Przydatne
Szablon stworzyła
Uwaga!
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||